Jeszcze raz w Teatrze Kamila Maćkowiaka

Dziś wieczorem byliśmy na spektaklu „Cudowna terapia”.

Z pozoru żywiołowa satyra na małżeństwa, które uciekają się do terapii, aby uratować swój związek, jest lustrem do analizy własnego życia…

Kamil Maćkowiak i aktorzy pracujący w jego teatrze są na najwyższym poziomie warsztatowym, a cały spektakl ogląda się z prawdziwą przyjemnością.

Śmiejąc się patrząc na skłóconych ze sobą małżonków - często śmiejemy się z siebie samych.

Opis spektaklu:

Joanna (Paulina Chruściel) i Wiktor (Kamil Maćkowiak) są małżeństwem od kilkunastu lat. Mają dwójkę dzieci, prowadzą ustabilizowane i… dość przewidywalne życie. Są typowymi przedstawicielami klasy średniej, nie mają problemów finansowych, a dla postronnego obserwatora ich życie mogłoby wydawać się sielanką. Niestety – jak to w przypadku małżeństw z wieloletnim stażem bywa – zgrany zespół stanowią już tylko podczas kłótni. Niegdyś bardzo w sobie zakochani, dziś czują się emocjonalnie wypaleni i sfrustrowani. Zgodni są co do jednego: winę za rozpad związku ponosi współmałżonek. Zmęczeni nieudanymi próbami wychodzenia z kryzysu, w końcu trafiają na terapię. Cudowną terapię. Błyskotliwa przewrotność sztuki w myśl zasady „lekarzu lecz się sam” pokazuje, że życie osobiste terapeuty (Mariusz Słupiński) jest jednak równie splątane jak życie jego pacjentów… Jak potoczą się próby uratowania związku Joanny i Wiktora przez niestabilnego emocjonalnie lekarza, który sam właśnie stanął na życiowym zakręcie? Sztuka w mistrzowski i bardzo atrakcyjny sposób dotyka uniwersalnych problemów, z którymi każdy z nas mierzy się na co dzień w swoim prywatnym życiu. Struktura spektaklu opiera się na błyskotliwych dialogach i nieoczywistych emocjonalnych woltach, które poprzez śmiech i komedię dają widzom szansę zarówno na refleksję nad własnym życiem osobistym, jak i na emocjonalne katharsis.

Autor: Daniel Glattauer

Tytuł oryginalny: „Die Wunderübung”

Reżyseria: Waldemar Zawodziński

Dodaj komentarz