- Ameryka Północna (103)
- Stany Zjednoczone (87)
- Kanada (16)
- Ameryka Środkowa (48)
- Meksyk (48)
- Ameryka Południowa (11)
- Brazylia (11)
- Australia i Oceania (20)
- Azja (447)
- Tajlandia (59)
- Malezja (3)
- Birma (Myanmar) (52)
- Kambodża (250)
- Indonezja (11)
- Singapur (6)
- Izrael (8)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (3)
- Oman (26)
- Sri Lanka (24)
- Turcja (10)
- Afryka (19)
- Europa (439)
- Hiszpania (Katalonia) (7)
- Hiszpania (27)
- Włochy (29)
- Wielka Brytania (4)
- Francja (15)
- Polska (286)
- Niemcy (11)
- Czechy (10)
- Grecja (36)
- Cypr (16)
- Off-topic
- Wszystkie
Deszczowy Londyn na powitanie
Piękne jest polskie wybrzeże oglądane z samolotu przy pięknej pogodzie na trasie Szczecin – Londyn Stansted.
Potem były już tylko chmury, mgła i deszcz. W Londynie lało. Godzina czekania w długiej kolejce do autobusu na trasie do Victoria Station.
Z Victorii w centrum miasta jeździmy do Clapham Junction w drugiej strefie miasta, co oznacza spore ceny transportu miejskiego.
W Clapham mieszka Kasia – moja cioteczna wnuczka (a co?), która pracuje w jednej z londyńskich korporacji.
Wszystko zapowiada się pięknie. Ale co będziemy oglądać, gdy nadal będzie lało?
W Londynie sporo widzieliśmy już wcześniej, ale to miasto zmienia się w dużym tempie (!) i problem polega na podjęciu decyzji, co w krótkim czasie trzeba i można zobaczyć.
Kolejny problem – co pokazać i opisać na blogu, aby nie nudzić i dołączyć zdjęcia w miarę atrakcyjne…
Zapraszamy.