- Ameryka Północna (103)
- Stany Zjednoczone (87)
- Kanada (16)
- Ameryka Środkowa (48)
- Meksyk (48)
- Ameryka Południowa (11)
- Brazylia (11)
- Australia i Oceania (20)
- Azja (447)
- Tajlandia (59)
- Malezja (3)
- Birma (Myanmar) (52)
- Kambodża (250)
- Indonezja (11)
- Singapur (6)
- Izrael (8)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (3)
- Oman (26)
- Sri Lanka (24)
- Turcja (10)
- Afryka (19)
- Europa (431)
- Hiszpania (Katalonia) (7)
- Hiszpania (27)
- Włochy (29)
- Wielka Brytania (4)
- Francja (15)
- Polska (278)
- Niemcy (11)
- Czechy (10)
- Grecja (36)
- Cypr (16)
- Off-topic
- Wszystkie
Pierwszy wieczór z kulturą
Na pierwszy ogień – wieczorem po przyjeździe – wybieramy spektakl Teatru Kamila Maćkowiaka na podstawie słynnego dramatu Ariela Dorfmana – ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA.
Kamil Damian Maćkowiak (ur. 20 listopada 1979 w Bydgoszczy) – polski aktor teatralny i filmowy, reżyser, producent, scenarzysta, tancerz i choreograf. W latach 2000–2013 związany z Teatrem im. Stefana Jaracza w Łodzi, od 2010 prezes Fundacji Kamila Maćkowiaka.
O tej fundacji jej spektaklach wypowiadają się wierni widzowie tego teatru:
https://teatrmackowiaka.pl/teatr/
Opis spektaklu
Akcja spektaklu dzieje się w fikcyjnym państwie, choć może to być każdy kraj – w Europie, czy Ameryce Południowej… Po kilkunastu latach faszystowskiej dyktatury pada reżim i powoli odradza się demokracja. Gerard (w tej roli Kamil Maćkowiak), były opozycjonista, jest prawnikiem i twarzą nowo powstającego rządu. Jego żona Paulina (Jowita Budnik) kilkanaście lat wcześniej sama stała się ofiarą przemocy i brutalnych eksperymentów w trakcie internowania. Z psychicznej traumy nie może się podnieść do dziś. Akcja spektaklu toczy się w czasie jednej nocy. Gerard wraca do domu, Paulina czeka na niego z kolacją. Jest ulewa, w domku na odludziu, w którym mieszkają, została zerwana elektryczność, wszystko zwiastuje zbliżające się niebezpieczeństwo.
I wtedy do drzwi Pauliny i Gerarda puka gość (Mariusz Słupiński)…
Autor: Ariel Dorfman
Reżyseria: Waldemar Zawodziński
Przez 90 minut w trakcie spektaklu i wiele godzin po nim trwa w głowach widzów dylemat, gdzie jest cienka linia między prawdą, kłamstwem, okrucieństwem zadawanym człowiekowi, potrzebą zemsty oraz do jakiego stopnia myśl o własnej karierze politycznej pozwala na manipulowaniem faktami…
Troje aktorów, w wybitnych rolach, starało się dodatkowo zasiać w nas kolejne wątpliwości moralne.
No cóż, nic nie jest jednoznaczne, a fakty dają się naginać.
Nie tylko w wyimaginowanym kraju tej sztuki.
Jowita Budnik kolejny raz zachwyciła swoim warsztatem aktorskim i przekazaną prawdą o konsekwencjach, jakie ponosi ofiara politycznego prześladowania i okrutnego torturowania.