- Ameryka Północna (103)
- Stany Zjednoczone (87)
- Kanada (16)
- Ameryka Środkowa (48)
- Meksyk (48)
- Ameryka Południowa (11)
- Brazylia (11)
- Australia i Oceania (20)
- Azja (447)
- Tajlandia (59)
- Malezja (3)
- Birma (Myanmar) (52)
- Kambodża (250)
- Indonezja (11)
- Singapur (6)
- Izrael (8)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (3)
- Oman (26)
- Sri Lanka (24)
- Turcja (10)
- Afryka (19)
- Europa (431)
- Hiszpania (Katalonia) (7)
- Hiszpania (27)
- Włochy (29)
- Wielka Brytania (4)
- Francja (15)
- Polska (278)
- Niemcy (11)
- Czechy (10)
- Grecja (36)
- Cypr (16)
- Off-topic
- Wszystkie
Drugi wieczór teatralny
Jack Popplewell
LILY
Reżyseria: Krystyna Janda
Przekład: Elżbieta Woźniak
Scenografia: [Maciej Maria Putowski]
Realizacja dźwięku: Radosław Grabski
Realizacja światła: Rafał Piotrowski
Obsada:
Lily Piper, personel pomocniczy – Krystyna Janda
Richard Marshall, właściciel Marshall Development – Mirosław Haniszewski/Krzysztof Stelmaszyk
Detektyw Goddard – Paweł Ciołkosz/ Adam Serowaniec
Inspektor Baxter – [Piotr Machalica]/Krzysztof Stelmaszyk
Claire Marshall, żona Richarda Marshalla – Agnieszka Krukówna/Natalia Berardinelli
Marian Selby, sekretarka – Magdalena Smalara
Robert Westerby, księgowy – Mateusz Damięcki
Vickie Reynolds, maszynistka – Magdalena Lamparska/Vanessa Aleksander
Data premiery: 23 lutego 2020
Z reklamy spektaklu:
„Kryminalna zabawa teatralna. Trup pojawia się i znika, przemieszcza. Skomplikowana intryga dająca przyjemność publiczności i wyraziste charaktery sceniczne! Charaktery! Świetnie narysowanych osiem postaci. W tym para zabawnych i niepoprawnych staruszków – inspektor ciamajda i „wiedząca wszystko sprzątaczka”, znajoma inspektora z młodości „pomagająca” mu w znalezieniu mordercy.
Reżyseria Krystyna Janda i ona w roli tytułowej, nieznośnej Lili. W pozostałych rolach Magdalena Lamparska na zmianę z Vanessą Aleksander, Natalia Berardinelli, Magdalena Smalara, Mateusz Damięcki, Mirosław Haniszewski, Adam Serowaniec na zmianę z Pawłem Ciołkoszem i Krzysztof Stelmaszyk.”
Ta typowa "bulwarówka" nie bardzo nadaje się na poważny komentarz.
Ta bardzo trywialna kryminalna opowieść byłaby zapewne jeszcze bardziej żenująca, gdyby nie aktorzy (nazwiska powyżej), którzy uratowali ją od potężnej nudy (w mojej ocenie).
Momentami było nawet zabawnie i śmiesznie.
I to byłoby na tyle w tym temacie.